Z sercem, tuszem i pomysłem z Hamburga.

Nasza historia

Cześć, jesteśmy Fabienne i Dogan – a Ink Up powstało z prostej idei: tatuaże powinny sprawiać radość, a nie wiązać na zawsze. Wspiera nas w tym nasza suczka Ella, która codziennie w biurze dba o dobry nastrój.

Fabienne

Dogan

Ella

Realistyczny wygląd. Bez żalu.

Uwielbiamy tatuaże, ale znamy też to uczucie niepewności. Co jeśli zmienisz zdanie? Co jeśli wzór kiedyś przestanie pasować? Właśnie wtedy narodziło się pragnienie stworzenia czegoś nowego – tatuaży, które wyglądają jak prawdziwe, ale same znikają.

Z tą ideą zaczęliśmy eksperymentować w naszym małym mieszkaniu w Hamburgu – z tuszem, papierem, niezliczonymi testami i ogromną cierpliwością. Dziś Ink Up oznacza wolność, kreatywność i odwagę do zmiany.

Każdy wzór powstaje u nas z dbałością o szczegóły, każdy tatuaż opowiada swoją małą historię – ale bez igły, bez bólu i bez żalu.

Odkryj Ink Up

Prawdziwy wygląd, brak ryzyka

Nigdy nie myślałem, że tymczasowy tatuaż może wyglądać tak realistycznie!

— Lisa B.

To jesteśmy my

Za kulisami